Damian Węglarz - 5,67. Spektakularna robinsonada po strzale głową Angielskiego na początku drugiej połowy wystarczyła, by na tle beznadziejnych kolegów z pola zgarnąć miano człowieka z najwyższą notą w zespole. Golkiper Arki poradził sobie też z lekkim uderzeniem Greenwooda, a za straconego gola ciężko mieć do niego pretensje. Zawinił stosunkowo najmniej w odniesieniu do reszty drużyny.
Serafin Szota - 3,31. W drugiej połowie najpierw pozwolił swobodnie oddać strzał głową Angielskiemu, zupełnie gubiąc krycie, a potem zmarnował jedyną w spotkaniu klarowną sytuację gdynian, kiedy nieczysto trafił w piłkę, znajdując się kilka metrów od linii bramkowej, co spowodowało zatrzymanie futbolówki przez Ulvestada. Słabe zawody środkowego obrońcy, niedokładnego również w wyprowadzaniu piłki.
Michał Marcjanik - 3,94. Już na samym początku rywalizacji stracił z radarów Grosickiego i nie zdążył z pościgiem za skrzydłowym Pogoni, co skończyło się utratą bramki. W dalszej fazie spotkania nie było wiele lepiej - ,,Marcjan” miał problemy z trzymaniem linii i czuciem murawy, co przekładało się na niepewność całego bloku defensywnego.
Dawid Gojny - 3,32. Kolejny - po spotkaniu z Legią - mecz kapitana Arki, w którym ten jest winowajcą utraty bramki. Tym razem urwał mu się Grosicki, co ostatecznie doprowadziło do szybkiego wyjścia na prowadzenie przez gospodarzy. Doświadczony obrońca u progu rundy wiosennej ma problemy z motoryką - w Szczecinie znów był powolny, spóźniony i ociężały.
Marc Navarro - 3,53. Prawy wahadłowy żółto-niebieskich jest w tym momencie całkowicie bez formy. Hiszpan w niedzielę spóźniał się w defensywie, nie pomagał kolegom w ataku, fatalnie wykonywał dośrodkowania, a na domiar złego w pierwszych minutach zostawił Mukairu całkiem samego w polu karnym, przez co Nigeryjczyk nie miał problemów ze sfinalizowaniem akcji Pogoni. 30-latek póki co jest cieniem samego siebie.
Aurelien Nguiamba - 4,26. Całkiem przyzwoity w odbiorze i czytaniu kierunków rozegrania gospodarzy, ale z piłką przy nodze już pogubiony, podejmujący błędne decyzje i często dysponujący ograniczonym przeglądem pola. Wciąż czekamy, aż Francuz uwolni swój potencjał, którego na razie widzieliśmy jedynie namiastki.
Kamil Jakubczyk - 4,64. Wyszedł na mecz w Szczecinie nakręcony jak katarynka, był wszędobylski i bezkompromisowy, grał kontaktowo i nie brał jeńców w defensywie. Skupił się jednak na zadziorności w destrukcji w takim stopniu, że często brakowało go z przodu. Stosunkowo rzadko decydował się zdobywać przestrzeń z piłką przy nodze. Rozegrał niezłe zawody, ale dał za mało konkretów.
Tornike Gaprindaszwili - 3,39. Jeśli przyczepiamy się za straconego gola do Marcjanika i Gojnego, którym uciekł Grosicki, to musimy też powiedzieć, że Gruzina, który powinien pomóc kolegom w zabezpieczeniu swojego wahadła, w ogóle nie było w obrębie akcji. 28-latek zbyt rzadko pomagał w defensywie, a pod bramką Cojocaru wszystko, na co było go w niedzielę stać, to anemiczne wrzutki do koszyka rumuńskiego golkipera.
Nazarij Rusyn - 3,38. W pierwszej połowie raz zaprezentował dynamiczne wejście w pole karne, którego jednak nie wykończył skutecznym dograniem. To byłoby na tyle, jeśli chodzi o występ Ukraińca przy Karłowicza - 27-latek boleśnie bił głową w mur, nie miał najmniejszego pomysłu na oszukanie obrońców i przegrywał pojedynki fizyczne. Sinusoida jego występów w stolicy Pomorza Zachodniego znów znalazła się w swoich dolnych rejonach.
Sebastian Kerk - 4,43. Niemca broni jeszcze niezła jakość wykonywanych przez niego stałych fragmentów, bo w tym elemencie spisywał się znacznie solidniej od choćby Navarro, ale w ogólnym rozrachunku to również nie był oszałamiający występ reżysera gry gdynian. Dał się zneutralizować, na długie fragmenty meczu znikał z radarów obserwatorów i wpisywał się w marazm całej drużyny.
Edu Espiau - 3,50. Występ napastnika Arki w Szczecinie był smutną alegorią tego, jak zespół na wyjazdach wygląda na tle Ekstraklasy. Słabość, bezradność, trudność z dojściem do głosu, a często całkowite zagubienie na murawie - Hiszpana długimi fragmentami było zwyczajnie żal. Tym bardziej, że jego koledzy nie zrobili przy Karłowicza kompletnie nic, by wypracować mu choćby jedną sytuację i pozwolić zaistnieć.
Dawid Kocyła - 2,82. Beznadziejna zmiana wahadłowego. Był hamulcowym akcji ofensywnych zespołu - jak w sytuacji, w której Arka wychodziła z kontrą i 23-latek, mając piłkę przy nodze, zamiast pędzić w stronę bramki, zaczął machać rękami do sędziego, domagając się kartki dla rywala. Podejmował złe decyzje, nie nadążał za i tak niespecjalnie szybkim tempem gry - dał przestrogę, jak nie powinni wyglądać zmiennicy po wejściu na murawę.
Oskar Kubiak - 4,43. Starał się włożyć jak najwięcej ambicji i waleczności w swoje poczynania, by dać jakiś impuls kolegom ruszającym się jak muchy w smole. Pokazywał się do gry, wychodził na pozycję, szukał piłki. Nie ustrzegł się błędów w ustawieniu czy w obronie, ale to był dość obiecujący debiut 19-latka w Ekstraklasie, biorąc pod uwagę kontekst leniwych partnerów z zespołu.
Vladislavs Gutkovskis - 3,20. O tym, że Łotysza nie należy brać pod uwagę przy ustalaniu najlepiej wyszkolonych technicznie zawodników w Ekstraklasie, wiedzieliśmy jeszcze, pamiętając go z czasów gry w Niecieczy czy Rakowie. Mamy natomiast prawo oczekiwać, że siłą fizyczną wywalczy sobie miejsce w polu karnym i albo sam dojdzie do sytuacji, albo wygeneruje przestrzeń dla kolegów. Póki co ,,Gutek” nie robi ani jednego, ani drugiego. Po wejściu na murawę znów odbijał się od obrońców i desperacko szukał swojego kawałka murawy - bezskutecznie.
Dawid Abramowicz i Luis Perea - grali za krótko, by zostać ocenieni.
Średnia ocen z sezonu
6,02 - Damian Węglarz
5,96 - Jędrzej Grobelny
5,76 - Julien Celestine
5,73 - Kamil Jakubczyk
5,47 - Marc Navarro
5,38 - Sebastian Kerk
5,16 - Michał Marcjanik
5,01 - João Oliveira
4,85 - Kike Hermoso
4,83 - Dawid Abramowicz
4,80 - Dawid Gojny
4,78 - Dawid Kocyła
4,77 - Edu Espiau
4,76 - Alassane Sidibe
4,74 - Marcel Predenkiewicz
4,71 - Tornike Gaprindaszwili
4,68 - Aurelien Nguiamba
4,51 - Serafin Szota
4,43 - Oskar Kubiak*
4,37 - Nazarij Rusyn
4,14 - Luis Perea
4,08 - Diego Percan
4,07 - Dominick Zator, Vladislavs Gutkovskis
4,06 - Hide Vitalucci
3,79 - Szymon Sobczak
3,65 - Patryk Szysz
*Kubiak był oceniany tylko w jednym meczu
Wybierani piłkarzem meczu
9 - Damian Węglarz
5 - Sebastian Kerk
3 - Kamil Jakubczyk
2 - Edu Espiau
1 - Nazarij Rusyn, Marc Navarro